Facebook
wtorek, 23 stycznia 2018 r.
Herb Gminy Stare Czarnowo
Gmina
Stare Czarnowo
  • Tu powstanie nowa świetlica

    Gmina nie zwalnia tempa z inwestycjami. W tym roku w miejsce starej, rozpadającej się świetlicy w Dębinie, powstanie nowy obiekt. Z kolei świetlica w Kołbaczu doczeka się przebudowy.

    relacja
  • Przebudowano drogę w Żelewie

    Nowe pół kilometra infrastruktury transportowej cieszy mieszkańców Żelewa. Chodzi o przebudowaną drogę gminną. Prace zakończono na początku grudnia 2017 roku.

    relacja
  • ​​​​​​​Od ozdobnych krzewów po wino

    Powiat gryfiński coraz bardziej winem stoi. Po założeniu winiarskiego biznesu przez rodzinę Turnau w Baniewicach, z produkcją szlachetnego trunku planuje ruszyć Mirosław Grabowski z Binowa.

    relacja
  • Pięknych jubileuszy ciąg dalszy

    Kolejnych pięć pięknych jubileuszy miało miejsce w gminie Stare Czarnowo. Cztery pary z 50- oraz jedna z ponad 60-letnim małżeńskim stażem odebrały prezydenckie Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie.

    relacja
  • Seniorzy świętowali swój dzień

    Tradycyjnie bardzo uroczyście obchodzony był w gminie Stare Czarnowo Dzień Seniora. W tym roku odbył się on w piątek, 10 listopada. Spotkanie miało miejsce w świetlicy wiejskiej w Starym Czarnowie.

    relacja

Powiat gryfiński coraz bardziej winem stoi. Po założeniu winiarskiego biznesu przez rodzinę Turnau w Baniewicach, z produkcją szlachetnego trunku planuje ruszyć Mirosław Grabowski z Binowa. To ona, wraz z historią rodzinną i ogrodniczym wykształceniem, dała wiele lat temu początek nasadzeniom winogron, z których niebawem ma być wytwarzane smaczne wino.

Pasja do natury drogą do spełniania marzeń

Mirosław Grabowski to człowiek pracowity, a przede wszystkim skromny. Od ponad 30 lat prowadzi z żoną Szkółkę Krzewów Ozdobnych w Binowie. Założył ją zaraz po ukończeniu szkoły ogrodniczej w 1987 roku. Bliskie obcowanie z naturą, zdobyte wykształcenie oraz rodzinna historia zrodziły pasję do przyrody. Pierwsze krzewy winorośli posadził zaraz po uruchomieniu ogrodniczego biznesu.

- Było to około 200 sadzonek, które uprawiałem pod folią. Po roku dosadziłem następne rośliny - wspomina Mirosław Grabowski.

W ten sposób szkółka drzewek i krzewów rozrastała się, a pomysł na winiarskie przedsięwzięcie rozkwitał przez lata. Teraz po trzech dekadach ma ogromną szansę powodzenia.

Babcia Agnieszka największą inspiracją w winiarskim biznesie

Do winogron i wina przedsiębiorcę z Binowa przekonała historia rodzinna. Dokładnie chodzi o babcię. To zresztą dla wielu pokoleń Polaków wciąż autorytety m.in. w sprawach wychowania czy kuchni.

- Pasję do wina zaszczepiła we mnie babcia Agnieszka, która podczas II wojny światowej była we Francji i tam pracowała w winnicach. Po powrocie do Polski i zakończeniu wojny, babcia wytwarzała wina nie tylko gronowe, ale też owocowe. Już jako dziecko przyglądałem się procesowi wyrobu wina. Ta fascynacja sprawiła, że od dawna moim marzeniem była uprawa winogron i produkcja z nich tego szlachetnego trunku - przyznaje Mirosław Grabowski.

Nasadzenia pierwszych krzewów winogronowych odnajdziemy na terenie szkółki krzewów ozdobnych w Binowie. Teren ten jest pagórkowaty, otoczony lasami i jeziorami, co tylko sprzyja uprawie. W 2010 roku właściciel zdecydował o powiększeniu szkółki leśnej o 24 ha leżące przy jeziorze Glinna. Na nowych gruntach założył plantację borówki amerykańskiej i winnicę zajmującą 34 ary. To nie koniec działań, bo w ciągu najbliższych lat Mirosław Grabowski planuje powiększyć nasadzenia winogron aż do 5 ha. Jak tłumaczy, posiada szczepy winiarskie i deserowe, wśród których do najpopularniejszych należą Rondo, Marechal Foch, Leon Millot, Bianca, Sibera czy Hibernal.

Na pierwsze butelki trzeba jeszcze poczekać

Mirosław Grabowski jest obecnie na etapie uzyskiwania niezbędnych pozwoleń związanych z wyrobem, a następnie sprzedażą wina. Zaznacza, że to przede wszystkim jego hobby, które pragnie rozwijać. Dysponuje już zaś zgodą na budowę winiarni oraz sali degustacyjnej, w której będzie podejmował gości. Trudno mu jednak określić datę pierwszej oficjalnej degustacji. Liczy, że będzie to niedaleka przyszłość.

Ziemia Gryfińska stolicą zachodniopomorskiego winiarstwa

Powiat gryfiński staje się zagłębiem winiarskim na Pomorzu Zachodnim. Po założeniu w Baniewicach winnicy przez znaną rodzinę Turnau, tym razem do winiarskiej ofensywy w regionie przystępuje mieszkaniec Binowa Mirosław Grabowski.

- Ziemia Gryfińska winem stoi. Co ważniejsze, staje się tak dzięki ciężkiej pracy i pasji mieszkańca naszej gminy. Nie ma nic cenniejszego od możliwości łączenia zawodowych obowiązków z pasją do zajęcia, które się wykonuje. Z niecierpliwością czekamy na wieści o kolejnych etapach prac przy realizacji przedsięwzięcia i już szykujemy się na pierwszą degustację - podkreśla wójt gminy Stare Czarnowo Marzena Grzywińska.

Winnica Turnau i winnica Mirosława Grabowskiego nie chcą być dla siebie konkurencją.

- Nie jestem i nie będę konkurencją dla Winnicy Turnau. To prężne, wielkie i pierwsze tego typu przedsięwzięcie w województwie zachodniopomorskim, wspierane środkami unijnymi oraz produkujące wino Solaris, a niebawem także „szampana”. Jestem bardzo wdzięczny za wskazówki jakich udzielili mi Panowie Turnau, podczas mojej wizyty w ich winnicy w Baniewicach - przekonuje właściciel szkółki krzewów ozdobnych z Binowa.

Na pierwsze wino z winnicy Mirosława Grabowskiego musimy zatem jeszcze cierpliwie poczekać. Z pewnością będzie jednak warto.

Łukasz Jucha